W dniu 21 stycznia w MGMiŻŚ odbyło się spotkanie w sprawie rozporządzenia dotyczącego odzysku ze ścieków wody na cele rolnicze. Wzięli w nim udział przedstawiciele kilku ministerstw (Klimatu, Środowiska, Rolnictwa) GIS, NFOŚiGW, IMiGW, Wód Polskich oraz IGWP.

Projekt rozporządzenia jest procedowany od dwóch lat. W tym roku rozporządzenie powinno być przyjęte i zacząć obowiązywać z zachowaniem trzyletniego okresu przejściowego. Ponieważ zastosowanie wody odzyskanej ze ścieków jest powszechne szczególnie na południu UE, KE podjęła inicjatywę uporządkowania wymagań, ale także zachęt do stosowania wody odzyskanej w innych krajach.

Najważniejsze kwestie problematyczne w rozporządzeniu dotyczą:

  • jakości wody odzyskanej,
  • monitorowania jakości,
  • zarządzania ryzykiem (szczególnie w odniesieniu do roślin w stanie surowym),
  • informowania społeczeństwa.

Wykonawca oceny regulacji zaprezentował swoje opracowanie, które zostało przygotowane na  zlecenie GDOŚ. Jest to ocena pod względem potrzeby dla Polski, technicznych możliwości, opłacalności ekonomicznej, kwestii formalno-prawnych.

W ramach opracowania została przeprowadzona ankietyzacja oczyszczalni ścieków. Uzyskano odpowiedzi z 225 oczyszczalni. Uzyskano informację, że żadna z nich nie prowadzi badań mikrobiologii ścieków oczyszczonych. Żadna nie ma wykorzystania rolniczego wody odzyskanej.54 oczyszczalni zadeklarowało gotowość prowadzenia pomiarów,  48% deklaruje że po modernizacji są w stanie dotrzymać wymagań planowanego rozporządzenia.

Dane dotyczące wykorzystania wody w rolnictwie są obarczone dużym błędem, gdyż nie rejestruje się poboru wody powierzchniowej oraz pobranej w ilości mniejszej niż 5m3/dobę w skali roku..

Wykonawca przeanalizował potencjalne miejsca, gdy mogą występować niedobory wody i potrzeba nawodnień.

W kontekście jakości wody porównano dane z rozporządzenia z wymaganiami w krajach, gdzie już takie rozwiązania funkcjonują. Nie stwierdzono w UE przypadków chorób stwierdzonych w wyniku stosowania wody odzyskanej.

Wykonawca przeanalizował  także techniczne możliwości przesyłania wody na pola (maks. 10 km) , na podstawie położenia oczyszczalni o wydajności powyżej 100 000 RLM,  bazy terenów rolniczych, analizy gmin zagrożonych deficytem wody.

Ponieważ rozporządzenie zawiera art. dający możliwość niestosowania go,  wyjęcie tego rozporządzenia z regulacji, MGMiŻŚ zadaje pytanie czy Polska potrzebuje implementacji tego aktu prawnego.

W wyniku dyskusji zwrócono uwagę na następujące kwestie:

IGWP: Branża pozytywnie odnosi się do rozporządzenia, uważamy, że odzysk wody ze ścieków jest dobrym kierunkiem wpisującym się w Gospodarkę o Obiegu Zamkniętym.  W sytuacji zmian klimatu i niedoborów wody Polska powinna wdrożyć to rozporządzenie Zwracamy jednak uwagę na konieczność rozróżniania ścieków oczyszczonych od wody odzyskanej ze ścieków. Ponadto to nie oczyszczalnia ma kondycjonować ścieki oczyszczone (odzyskiwać wodę) wodę, ale podmiot odrębny (oczywiście jeśli operator oczyszczalni będzie chciał to może dobrowolnie taką decyzje podjąć). Strach przed zagrożeniem mikrobiologicznym jest raczej bezpodstawny, często wody pobierane przez rolników z rzek są gorszej jakości niż ścieki oczyszczone. W dodatku  rolnictwo nie bada jakości wody pobranej do nawodnień, ani nie rejestruje pobranej ilości wody powierzchniowej. Ponadto nie płaci za taki pobór. Brakuje tak wielu danych, że trudno zaprezentowaną analizę uznać za dobrą podstawę do wysuwania wniosków..

Uczestnicy dyskusji zwrócili uwagę na konieczność kalkulacji ceny za m3 wody kondycjonowanej, gdyby była odpowiednio niska mogłaby stanowić zachętę dla rolników. Należy rozważyć możliwość dystrybucji odzyskanej wody  rowami melioracyjnymi zamiast budować rurociąg. Ponadto można by ją retencjonować w zbiornikach powierzchniowych i wykorzystywać w sezonie wegetacyjnym.

Niektórzy uczestnicy dyskusji uważali, że rozporządzenie należy wdrożyć, inni byli przeciwni (bo jest zagrożeniem dla wód podziemnych), jeszcze inni twierdzili, że należy dać sobie więcej czasu na to, aby przyjrzeć się innym krajom, przygotować do tego procesu.

Uznano, że dobrym pomysłem jest propozycja przedstawicielki Ministerstwa Rolnictwa, aby wybrać oczyszczalnię oraz obszar z uprawami i przeprowadzić projekt pilotażowy (Wielkopolska).

Klara Ramm